
Wygląda na to, że dni posuchy produkcyjnej Stocznia Gdańsk będzie mieć wkrótce za sobą. Może się nawet zdarzyć, że w miesiącach wakacyjnych równolegle rozpocznie się palenie blach na trzy kontrakty, w tym jednostkę typu PSV (Platform Supply Vessel). Kontrakt uprawomocnił się w minionym tygodniu. Dokładnie dzień przed potwierdzeniem budowy dwóch ropax’ów dla norweskiej firmy Bergen Group Fosen. Niezłe perspektywy ma przed sobą także rynek konstrukcji stalowych.
Terminal z „kolebki”
Zarząd SG od dawna zapowiadał wejście w segment konstrukcji stalowych. Na potwierdzenie tego Stocznia podpisała pod koniec maja umowę na wykonanie dźwigarów poprzecznych dla nowo budowanego terminalu na gdańskim lotnisku w Rębiechowie. Prace przy budowie konstrukcji w Stoczni Gdańsk powinny ruszyć w sierpniu, o ile z odpowiednim wyprzedzeniem dotrze pełna dokumentacja i na czas zostanie dostarczona blacha. W sumie powstanie ok. 1900 ton elementów konstrukcyjnych terminalu. Jest to 7 dźwigarów o długości 180 m każdy. Na nich oparta będzie cała konstrukcja dachowa. Podpisana z Mostostalem umowa może ulec rozszerzeniu o zamówienie kolejnych konstrukcji. Prace będą prowadzone na hali K1. W tle tych wydarzeń trwają negocjacje na wieże wiatrowe. Linia produkcyjna na K1 zgodnie z zapowiedziami Zarządu SG ma ruszyć na początku czwartego kwartału.
Offshore dla Norwegów
Po uprawomocnieniu kontraktów rozpoczną się niebawem prace w produkcji okrętowej. Stocznia Hellesoy Verft AS z Norwegii zamówiła częściowo wyposażony kadłub PSV. – Jest to pierwsze zamówienie realizowane w SG dla tego kontrahenta – mówi Igor Jacenko, wiceprezes SG. Palenie blach odbędzie się, jak tylko zostanie przygotowana dokumentacja. Strony podpisały także opcję na zbudowanie bliźniaczej jednostki. PSV to specjalistyczny statek do obsługi platform wiertniczych. Jego długość wynosi 85 metrów, a szerokość 20. W Gdańsku zamontowane będzie m.in. 12 cylindrycznych zbiorników i silniki. Zdanie jednostki zaplanowano na styczeń 2011.
Więcej dla Kleven
Prace nad zamówieniami dla firmy Kleven z Norwegii również rozpoczną się na początku trzeciego kwartału. Najpierw palenie blach na dwa bloki. Są to rufowe części na jednostkę do obsługi platform wiertniczych, typu PSV. Każdy z nich waży ponad 500 ton z wyposażeniem. Wykonanie umowy przypada na koniec tego roku i początek przyszłego. W opcji są dwa kolejne. Niemal równocześnie rozpocznie się budowa trawlera rufowego dla tego samego kontrahenta. Ta jednostka (dł. 65 m, szer. 15) to typowy statek przeznaczony do połowu różnego rodzaju ryb. Inaczej – przemysłowa baza rybacka. Poza kadłubem zostanie wykonana w Stoczni część prac wyposażeniowych.
Promy razy dwa
Dużo większe od offshore’a i trawlera będą zamówione w Gdańsku ro-pax’y. Ich długość wyniesie 170 metrów, a nośność 4 tys. DWT. Każdy z nich może pomieścić po 1500 pasażerów i 600 samochodów. Promy będą spełniać rygorystyczne przepisy ekologiczne. Po zdaniu do armatora będą pływać między portami zachodniego wybrzeża Norwegii a Danią. W Stoczni Gdańsk zbudowane zostaną ich kadłuby, a następnie częściowo wyposażone. Prace końcowe wykona wieloletni partner biznesowy stoczni – firma Fosen. Rozpoczęcie prac przypadnie na październik. Końcowym odbiorcą promów jest Firma żeglugowa Fjordline AS.
Sytuacja w kontraktacji wygląda dość obiecująco. Wartość portfela zamówień uprawomocnionych i realizowanych kontraktów Stoczni Gdańsk na dzisiaj wynosi ponad 350 mln zł.
db
Historia Stoczni Gdańskiej zaczęła się w roku 1844 wraz z powstaniem Królewskich Zakładów Budowy Korwet. Dwadzieścia siedem lat później stocznię przejęły Prusy, a nazwę zmieniono na Kaiserliche Werft. W 1890 roku obok stoczni powstał drugi zakład – Schichau Werft (Stocznia Schichaua). Nowa firma budowała statki transportowe, pasażersko – transportowe, pasażerskie oraz okręty wojenne. Podczas Drugiej Wojny Światowej obie stocznie pracowały na rzecz Marynarki Niemieckiej.
czytaj dalej »